Smutek.
Idąc jedną z głównych ulic Rzeszowa, natrafić można było dziś na romskie dziewczynki grające na akordeonach. To smutne, że w dzień dziecka zmusza się dzieci do pracy w upale (Dzieci na oko w wieku 12 i 9 lat).
Jeszcze bardziej smutne jest to, że reakcji służb porządkowych nie ma lub jest ona opieszała i nieskuteczna.
Rzeszów co jakiś czas nawiedzają żebracy. Sam ten fakt specjalnie mi nie przeszkadza, ale fakt wykorzystywania dzieci jest już straszny.
Jak to możliwe, że władze nie potrafią odebrać praw rodzicielskich takim rodzicom i wysłać dzieci do szkół?
W następnych wyborach głosujmy na osoby, które obecnie nie rządzą. Bo czyż osoby, którym obojętny jest los krzywdzonych dzieci, mogą interesować się właściwie dorosłymi?

Pamiętaj - STOP KRYPTOHOMOPEDALIZMOWI!
DOŚĆ!
Oceniam ich postawę w kwestii poruszonej w GD negatywnie. Według mnie osoby, które nie radzą sobie z takimi problemami, nie powinny rządzić. Nie ma tu znaczenia opcja polityczna, którą reprezentują.
Przecież każde małe dziecko wie, że Życiński przejechał się na Hroniczną Infekcję Virusową!
Nabawił się tej "horoby" od pedałów z Pragi, gdy parę lat temu pojechał tam by łudząc się, że jak jest już w Pradze, to jest anonimowy, zaczął się zalecać w klubie dla pedałów do dwóch młodych pedalistów, których wyciągnął z klubu i chciał się z nimi umówić na zgłębianie zwieraczy, ale tamci wyśmiali go i zbesztali, co potem i po dziś dzień jest panicznie zatajane przez kościelnych demagogów.
Niestety jedynym skutecznym rozwiązaniem jest właśnie odebranie dzieci rodzicom i oddanie ich do adopcji (nawet do innego rozwiniętego kraju).
Jeżeli jesteś taki inteligentny, to podaj inny skuteczny sposób rozwiązania tego problemu.
Jednak po Twoim wpisie mogę stwierdzić, że nie jesteś specjalnie inteligentny, skoro nie wiesz "co dalej".